Jeżeli cenicie oryginalny klimat w wystroju wnętrz i bliskie waszemu sercu są rzeczy wykonane z naturalnych materiałów, to powinniście przeczytać wywiad z kimś, kto realizuje właśnie taką artystyczną wizję. Monika wykonuje lampy zarówno ze sznurka jak i ze... strusich jaj.

LAMPA ZE STRUSIEGO JAJA styl życia 5Fot. Monika Barciszewska

Lampy sznurkowe są obecnie modne i miałam już okazję widzieć je w wielu aranżacjach. Ale te „ptasie”mocno mnie zaintrygowałySkąd pomysł na lampy ze strusiego jaja?

Zaczęło się od mojego taty. Kilka ładnych lat temu hodował strusie. Jest pomysłowym człowiekiem, więc szybko wykorzystał skorupy i zrobił z nich bardzo proste, ładne lampy do swojej karczmy. Wisiały tam przez lata i naprawdę świetnie się sprawdziły! Mnie jaja również zafascynowały, od razu miałam swoją wizję. Wzięłam więc kilka wydmuszek. Kocham naturę i wszystko, co się z nią wiąże. Kiedy odkryłam strusie jaja, nie mogłam uwierzyć, że tak piękna materia jest tak niedoceniona i niewykorzystana. Przede wszystkim chodzi o światło, jakie daje ta lampa – jest niesamowicie naturalne. Wydaje się być jakby miękkie, bez względu na rodzaj zamontowanej żarówki. Jajo działa na człowieka kojąco, relaksująco. Dobrze jest mieć w swoim otoczeniu przedmioty, które pochodzą z natury. Mają one w sobie ogromne pokłady dobrej energii.

Czy oprócz lamp taty widziałaś jakie inne, wzorowałaś się na kimś?

Można znaleźć na rynku lampy ze strusich jaj, ale według mnie 90 procent proponowanych produktów jest potwornie kiczowate. Najczęściej jajo ozdobione jest rysunkiem słonia albo strusia. Dla mnie to marnotrawstwo. Podobają mi się proste kształty, dlatego od samego początku wiedziałam, jak mają wyglądać moje. Forma jaja broni się sama. To ideał sam w sobie, dlatego nie potrzebuje mocnej oprawy, żadnych dodatkowych, wyrazistych akcentów, a malowanie skorupy to wręcz zbrodnia.

Przy oprawianiu jaja postanowiłam ograniczyć się do prostych i naturalnych materiałów, czyli przede wszystkim drewna i elementów z metalu. Nie szaleję też z wzorami. Wykonuję tylko kilka modeli, ale każdy egzemplarz jest niepowtarzalny.

Prosta stojąca lampka nocna na stabilnej drewnianej podstawie, przeznaczonej głównie do sypialni. Nieco bardziej industrialna lampa wisząca, najlepiej prezentująca się w zestawieniu 2-3 sztuk i przeznaczona głównie do powieszenia nad stołem, wyspą lub blatem w kuchni. Ostatnio jednak najchętniej robię lampki nocne z wykorzystaniem pięknych patyków. Mocuję jajo tak, aby wyglądało, że leży na gałęzi. Ta forma jest najlżejsza, najbardziej naturalna i całkowicie minimalistyczna. To moja ulubiona lampka.

LAMPA JAJO WIECZOR povoliFot. Monika Barciszewska

Jak wygląda twój warsztat pracy? Jak gabinet dentystyczny pełen wierteł?

Marzy mi się pracownia z prawdziwego zdarzenia, gdzie mogłabym wygodnie zorganizować sobie warsztat pracy. Póki co muszę zadowolić się tym co mam, czyli jednym niewielkim pokojem w mieszkaniu, który jest w zasadzie pracownią renowacji starych zegarów mojego partnera – zegarmistrza. Czasem kłócimy się o miejsce, bo ledwo się już mieścimy, ale na razie jakoś sobie radzę.

Ile godzin tygodniowo poświęcasz na swoją pasję? Ile godzin zajmuje ci zrobienie lampy ze sznurka, na przykład tej o średnicy 75 centrymetrów, a ile ze strusiego jaja?

Cały czas pracuję na etat, więc w tygodniu nie mam zbyt dużo czasu, pracę nad lampami zostawiam sobie na weekendy. Na wykonanie lampy z jaja potrzebuję mniej przestrzeni, ale za to więcej czasu. Samo przygotowanie jaja to kilka godzin, nie licząc trudu zdolabycia go, bo nie jest to produkt, który czeka na mnie na półce w sklepie. Wszystko wykonuję ręcznie. Każdy etap obróbki wymaga delikatnego, starannego podejścia, bo bardzo łatwo jest coś zepsuć. Jeden niewłaściwy ruch podczas przecinania i skorupa jest do wyrzucenia. To dosyć mozolna, ale bardzo przyjemna praca. Przygotowanie podstawy to kolejny rozdział na długie godziny. Drewno oklejam pięknymi fornirami, często z drzew egzotycznychZ kulami ze sznurka jest inaczej, bo tu jest potrzebna przestrzeń. Ostatnio cieszą się dużym powodzeniem. Nie jest to wzór wymyślony przeze mnie, lampy takie robiono już kilkadziesiąt lat temu, a teraz wróciły do łask. Zrobienie największej lampy to praca na cały dzień lub kilka. Do tego dochodzi czas na schnięcie czyli minimum doba i kolejne kilka godzin na wykończenie gotowego produktu. Czasami praca nie idzie zgodnie z planem i wtedy trzeba zaczynać od nowa.

Co jest najtrudniejsze w tworzeniu lampy ze sznurka, a co w ptasiej?

Dla mnie najtrudniejsza jest organizacja pracy (śmiech). Wszystko, co robię, wymaga dużej cierpliwości i staranności. Czasami nie mam weny i wtedy się nie udaje. Najtrudniejszy jest dla mnie moment, kiedy oceniam efekt końcowy i stwierdzam, że jest źle i że zmarnowałam materiały, a teraz trzeba zabrać się do pracy od nowa. Wtedy muszę wszystko odłożyć, odczekać i ochłonąć. Boję się też wysyłki kul plecionych, przez ich imponujące rozmiary ciężko o bezpieczny transport. Dlatego preferuję odbiór osobisty z pracowni we Wrocławiu.

Które lampy cieszą się największym powodzeniem?

Najwięcej sprzedaję kul plecionych w zestawach po 2 – 3 sztuki w dużych rozmiarach. Najchętniej są wykorzystywane do aranżacji pomieszczeń przestronnych, w stylu loftu. Popularne stały się duże rozmiary i kilka kul w różnych rozmiarach obok siebie. Głównym atutem kuli plecionej jest jej lekka, przestrzenna i geometryczna forma – to się teraz podoba. Lampy z jaj też cieszą się sporym zainteresowaniem, mam jednak wrażenie, że niektórzy sceptycznie podchodzą do produktu, który widzą po raz pierwszy.

Jakie zamówienie było dla ciebie największym wyzwaniem?

Generalnie nie spotykam się z dziwnymi zleceniami, bo jeśli ktoś jest zainteresowany moimi produktami, wybiera wzory, które proponuję. Wszystko robię  sama, więc wyzwaniem dla mnie zawsze będzie krótki czas realizacji i ilość. Kiedyś klient zażyczył sobie trzy duże lampy plecione o bardzo rzadkim splocie. Lampa musi mieć swoją konstrukcję, która da jej wytrzymałość i przy małej gęstości kula jest mniej stabilna. Robiłam po trzy wersje każdego rozmiaru, zanim udało mi się uzyskać pożądany efekt. To zlecenie mnie bardzo zmęczyło. Nie zdecyduję się na realizację wzoru, którego wcześniej sama nie sprawdziłam i nie zaakceptowałam. Bardzo się przejmuję zleceniami i każde traktuję indywidualnie. Czasami trudno rozstać mi się z produktem, bo nieustanie oglądam go z każdej strony i rozważam, czy jest już gotowy do przekazania klientowi, czy może jednak coś należałby poprawić.

KOLAŻ LAMPY 2Fot. Monika Barciszewska

Jakie masz plany a jakie marzenia dotyczące swojej pasji?

Moje marzenia nie są wygórowane: chciałabym przekuć swoją pasję w jedyne zajęcie, które pozwoli mi się utrzymać. To najtrudniejsze ze względu na wysokie koszty prowadzenia własnej działalności. Plany? Rozglądam się teraz za pracownią do wynajęcia. Nie musi być duża, bylebym mogła w niej rozwinąć skrzydła. Przygotowuję aktualnie ofertę dekoracji na wynajem z przeznaczeniem na śluby i dla firm zajmujących się sprzedażą nieruchomości. Do tego potrzebna jest przestrzeń. Brakuje mi też miejsca do eksponowania moich lamp, nie tylko do zdjęć. Muszę także popracować nad sprzedażą w internecie, aby zdobyć więcej zamówień. Moja strona, którą samodzielnie zrobiłam od A do Z, nie jest imponująca, ale swoją najważniejszą funkcję – informacyjną – spełnia.

Mam jeszcze jeden pomysł na coś zupełnie innego niż lampy, ale związanego z dekoracją wnętrz. Na razie nie chcę zdradzać co to będzie, może też cię zainteresuje i przy tej okazji będziemy miały nowy temat do rozmowy (śmiech).

Życzę ci więc spełnienia marzeń i realizacji wszystkich planów. Mam nadzieję, że nie jest to nasza ostatnia rozmowa.


Monika Barciszewska mieszka we Wrocławiu, pracuje na pełen etat, a w wolnym czasie tworzy lampy, które możecie zobaczyć m.in. na stronie Lampy z Natury. To nie tylko utalentowana rękodzielniczka, lecz również wielka miłośniczka zwierząt, spędzająca mnóstwo czasu na łonie natury.

 


Biorą udział w konwersacji

Komentarze (21)

Rated 5 out of 5 based on 1 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

Bardzo ciekawy pomysł na oryginalne lampy ?

This comment was minimized by the moderator on the site

Całkowicie się z tym zgadzam

This comment was minimized by the moderator on the site

Wow, świetne lampy, a krajanka z Wrocławia mega zdolna. W życiu nie słyszałam o lampach ze strusiego jaja, ale w dobie popularności zero waste, to naprawdę super pomysł! Gratuluję ciekawego wywiadu i życzę powodzenia w działalności obu zdolnym...

Wow, świetne lampy, a krajanka z Wrocławia mega zdolna. W życiu nie słyszałam o lampach ze strusiego jaja, ale w dobie popularności zero waste, to naprawdę super pomysł! Gratuluję ciekawego wywiadu i życzę powodzenia w działalności obu zdolnym paniom

Czytaj więcej
This comment was minimized by the moderator on the site

Dziękujemy

This comment was minimized by the moderator on the site

Bardzo ciekawy blog, muszę jeszcze kiedyś wpaść

This comment was minimized by the moderator on the site

Serdecznie zapraszamy

This comment was minimized by the moderator on the site

Wyglądają naprawdę niezwykle! <3

This comment was minimized by the moderator on the site

To prawda, zdjęcia nie oddają ich uroku

This comment was minimized by the moderator on the site

Mi osobiście nie pasują do wnętrz, ale bardzo ładnie sie prezentują,

This comment was minimized by the moderator on the site

Dziękujemy

This comment was minimized by the moderator on the site

Świetny wpis.

This comment was minimized by the moderator on the site

Bardzo nam miło

This comment was minimized by the moderator on the site

Ciekawe i niebanalne są te lampy

This comment was minimized by the moderator on the site

To prawda, dają świetną i klimatyczną aurę po zapaleniu

This comment was minimized by the moderator on the site

Strasznie oryginalny pomysł! Trudno byłoby mi na coś takiego wpaść

This comment was minimized by the moderator on the site

Bardzo oryginalne lampy ? idealne do nowoczesnych wnętrz ?

This comment was minimized by the moderator on the site

Przepiękne i bardzo pomyslowe!

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy
Pokaż więcej

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

PAMIĘTAJ, ŻE

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Cały świat zajada się plastikiem
Cały świat zajada się plastikiem
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
21 udowodnionych korzyści z ruchu
21 udowodnionych korzyści z ruchu
Lampy z natury
Lampy z natury
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
Domowa wegeta na trzy sposoby
Domowa wegeta na trzy sposoby
previous arrow
next arrow
Slider