Kto powiedział, że tańczyć i bawić się można tylko na weselu? Nowy trend przybyły ze Stanów Zjednoczonych udowadnia, że rozstania można celebrować tak samo jak śluby. W ten sposób niektórzy rozwodnicy postanawiają z przytupem wrócić „do obiegu”.

Rozwód separacja para Fot. PixabayFot. Pixabay.comJeszcze dla naszych dziadków rozwód stanowił największą rodzinną tragedię. Zazwyczaj rozstanie stanowiło ostateczność i zazwyczaj źle dobrane pary mimo wszystko decydowały się na wspólne życie, aby uniknąć zatargu z rodziną. Dziś o rozwód jest łatwiej, ale pozostawia on zawsze niesmak i wywołuje trudne emocje – od podziału majątku po wzajemne obwinianie się partnerów o porażkę związku. Imprezy rozwodowe mają pomóc w odreagowaniu tych nieprzyjemnych przeżyć. Niejednokrotnie dorównujące rozmachem weselom stają się popularną metodą wejścia na nową drogę życia – życia singla.

Rozstajemy się coraz częściej

Rozwody w Polsce stają się zjawiskiem coraz powszechniejszym. Choć nie doganiamy jeszcze światowych liderów w tej dziedzinie (Belgia, Czechy i Portugalia), to zgodnie z danymi GUS w 2013 roku rozstało się 66 tysięcy par na 181 tysięcy par, które w tym samym roku weszły w związek małżeński. Proporcja rozwodów w stosunku do nowo zawartych małżeństw wynosi więc już ponad 36 procent, a jeszcze w 2010 roku było 26,6 procent. Jako najczęstsza przyczyna rozstań wskazywana jest najczęściej zdrada, a po niej niezgodność charakterów, dzieci z poprzednich związków, choroby (w tym często bezpłodność), uzależnienia oraz kłopoty finansowe. Coraz częściej prowodyrkami rozstań są kobiety, które są gotowe na zakończenie niesatysfakcjonującej relacji, aby osiągnąć spełnienie w innych dziedzinach życia. Trwałości małżeństwa nie sprzyja także laicyzacja społeczeństwa. W konserwatywnych krajach islamskich, gdzie religia surowo zabrania zrywania małżeńskich więzów, na taki krok decyduje się jedynie ok 3 procent i jest to społecznie nieakceptowane. Według badań CBOS z 2009 roku dwie trzecie Polaków jest niechętnych rozwodom, ale akceptuje je w pewnych ściśle określonych sytuacjach, co piąty ankietowany jest zwolennikiem rozstań pod warunkiem, że oboje partnerzy się na to zgadzają. Jedynie 15 procent społeczeństwa nie dopuszcza do siebie myśli o rozwodzie bez względu na jego przyczynę.

„Nie jesteś taki, jak kiedyś”

Pierwszy kryzys dopada pary już po 3-5 latach związku. Wtedy czar pryska i oczom ukazują się niedostrzegalne początkowo wady - okazuje się, że on jest bałaganiarzem i przesiaduje całymi dniami przed komputerem, a ona chce, żeby on się wszystkiego domyślał, był romantyczny i obsypywał ją kwiatami. Partnerzy zarzucają sobie "zmieniłeś/aś się", ale tak naprawdę zmieniają się nie ludzie, a ich wzajemne oczekiwania. Okazuje się, że nie najlepiej funkcjonuje małżeństwo zawarte z powodu ciąży lub wedle dewizy rodziców "bo tak wypada". Rozwód zazwyczaj traktowany jest jako życiowa porażka, tym bardziej jeśli za małżonkami stoją konserwatywni rodzice. Mimo że polska mentalność w tej kwestii zmienia się bardzo powoli, to coraz więcej osób za przykładem wielkich amerykańskich gwiazd decyduje się na spektakularne rozstanie w rytm żywiołowej muzyki. Pierwszą huczną imprezą rozwodową, która jednocześnie została uznana za najbardziej pozytywne rozstanie w historii, było przyjęcie zorganizowane przez muzyka Jacka White'a i modelkę Karen Elson. Do gości rozesłali zaproszenia w pogrzebowym stylu. Równie głośne było imprezowe rozstanie Heather Mills z Paulem McCartneyem. Uroczystość odzyskania wolności została zorganizowana na jednej z wysp Karaibów i kosztowała 250 tysięcy dolarów.

Rozwód Fot Daron Birgenheier via FlickrFot. Darron Birgenheier via Flickr.com

Wesele do góry nogami

Impreza rozwodowa może pomóc partnerom rozstać się w zgodzie. Wspólna zabawa rozładowuje napięcie, które między nimi powstało podczas rozstania i pozwala wspólnie powitać nowe życie. W ten sposób para sygnalizuje swoim krewnym, w tym dzieciom, że mimo rozstania pozostają przyjaciółmi i nie palą za sobą wszystkich mostów. Dzięki temu oboje przekraczają także pewną symboliczną granicę i czynią to odwracając znany ze ślubu porządek. Sale dekorowane są w ciemniejszych, kontrastowych kolorach jako przeciwstawienie dla nieskazitelnej ślubnej bieli. Para może wspólnie topić obrączki, lub nawet założyć obrączki rozwodowe.

W Stanach Zjednoczonych podczas tego typu zabaw rozwodnicy nierzadko postępują z obrączkami bardziej okrutnie, zakopując je na przykład w małych trumienkach lub spuszczając je w toalecie. Towarzyszyć temu może przysięga anty-małżeńska, w której eksmałżonkowie zobowiązują się do korzystania z wszelkich przywilejów singla. Następnie dla obu osób organizowane są zabawy przypominające wieczór panieński czy kawalerski w rytmach grającej kapeli. Popularną rozrywką są oczywiście striptizerzy i striptizerki, którzy pomagają powitać zbliżającą się wolność. Aby pozbyć się złych emocji wobec byłego partnera, można organizować nawet konkursy w rzucaniu rzutkami do zdjęcia byłego/byłej lub niszczeniu piniaty z jego twarzą. Bywa, że nawet cenowo imprezy rozwodowe dorównują weselom – rozwodnicy płacą od 100 złotych za osobę w górę, a koszt imprezy zamyka się w 20 tysiącach.

Rozwód samochód Fot. PixabayFot. Pixabay.com 

„Jaja z pogrzebu”?

Temat imprez rozwodowych wzbudza w Polsce wiele kontrowersji. Sami rozwodnicy nierzadko wypowiadają się na ich temat z niesmakiem. – Ludzie bagatelizują dziś wszystko, wszystko zmieniają w zabawę i nie zastanawiają się nad sobą – mówi Katarzyna, która na rozwód zdecydowała się 15 lat temu. – Zorganizowanie imprezy rozwodowej nie załatwia problemu i nie sprawia, że rozstanie mniej boli. Nie ma sobie co robić „jaj z pogrzebu”, rozwód to poważna sprawa.

Choć organizatorzy tego typu imprez twierdzą, że ich zamiarem jest jedynie doprowadzenie do sympatycznego i bezkonfliktowego rozstania, wiele osób uważa takie rozwiązanie za wyśmiewanie się z instytucji małżeństwa, prowadzące do niestałości w związkach. Przeciwnicy takich eventów obawiają się, że luźne podejście do rozstań sprawi, że ludzie przestaną walczyć o związek i z łatwością będzie przychodziła im decyzja z zakończeniu wspólnego życia. Jednak zwolennicy wesołych rozwodów uważają, że w ten sposób łatwiej jest ludziom stanąć na nogi po zakończeniu nieudanej relacji i zacząć swoje życie od nowa bez poczucia zmarnowanej szansy.

– Mój ojciec do dziś uważa, że spotkało mnie wielkie nieszczęście, bo według niego rozwód to najgorsze, co może przytrafić się kobiecie – opowiada Małgosia, która rozstała się z pierwszym mężem 20 lat temu i obecnie żyje z nowym partnerem. – To kojarzy mu się z jakąś porażką życiową. A ja jestem bardzo zadowolona, że się rozstałam z byłym mężem, bo zupełnie do siebie nie pasowaliśmy i jest mi dobrze w obecnym związku. Może gdyby ludzie w Polsce organizowali takie imprezy rozwodowe z taką pompą jak wesela, to potrafiliby wracać do normalnego życia bez traumy i traktowaliby rozwód jak coś naturalnego? – dodaje.

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

PAMIĘTAJ, ŻE

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Cały świat zajada się plastikiem
Cały świat zajada się plastikiem
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
21 udowodnionych korzyści z ruchu
21 udowodnionych korzyści z ruchu
Lampy z natury
Lampy z natury
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
Domowa wegeta na trzy sposoby
Domowa wegeta na trzy sposoby
previous arrow
next arrow
Slider