Od zarania dziejów piszą o niej poeci, badają ją naukowcy, tęsknią za nią wszyscy. A ten, kto ją w końcu znajdzie, będzie szczęściarzem nad szczęściarzami. Miłości – wielkiej, idealnej, przyspieszającej bicie serca i uskrzydlającej – szukamy równie pilnie jak alchemicy receptury na kamień filozoficzny. Z pomocą przychodzi współczesna nauka, która twierdzi, że wystarczą zaledwie trzy rzeczy…

milosc toa heftiba unsplashFot. Toa Heftiba via Unsplash– Intymność, namiętność, zobowiązanie – wylicza profesor Bogdan Wojciszke, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS. – To są składniki miłości, które różnią się naturą i dynamiką, a bez których nie może być mowy o zbudowaniu trwałej relacji.

Na początku jest namiętność. Przychodzi wraz z zauroczeniem, fascynacją i ekscytacją. Jest radosna i gwałtowna, z domieszką negatywnych uczuć takich jak zazdrość i niepewność. To ona stoi za tym, że w naszych wyobrażeniach wielkie uczucie tożsame jest z miłością od pierwszego wejrzenia, taką na zabój, która trwa do końca życia. O takiej miłości czytamy w książkach i taką widujemy w filmowych kadrach. Takiej pragniemy.

– Przedstawiciele kultury zachodniej hołdują przekonaniu, że ludzie pobierają się, bo po prostu się kochają – mówi prof. Katarzyna Popiołek, psycholog Uniwersytetu SWPS. – Wierzą, że silna miłość – ten piorun, który trafił – nie ma granic i nie zna żadnych przeszkód. Że miłość jest wolna, może połączyć każdego z każdym. Ale gdy się temu przyjrzymy, to ta wspaniała, romantyczna miłość pojawia się raczej w balladach minstreli, na których nasza kultura romantyczna wyrosła i tam właściwie pozostaje.

Bogdan Wojciszke zwraca uwagę, że namiętność to nie to samo co seks. Różnica polega na tym, że namiętność zawsze ukierunkowana jest na jedną osobę: – Ludzie ogarnięci namiętnością robią bardzo wiele rzeczy, które ją nasilają – patrzą sobie w oczy, izolują się od innych, utrzymują kontakt fizyczny, uprawiają seks. To wszystko służy nasilaniu uczuć. I taka prawdziwa namiętność jest niesłychanie żarłoczna, bo polega na tym, że robimy z tą ukochaną osobą różne rzeczy, które ją potęgują. Wtedy jeszcze dłużej patrzymy sobie w oczy, a w tym czasie wszystko wokół się zawala, sprawozdanie nie napisane, szef wściekły, a nasza namiętność szaleje – opowiada profesor.

milosc dzien zakochanych walentynkigrafika: Pixabay

W prawdziwym życiu górę bierze natura, przyciągająca ku sobie osoby, których ładunek genetyczny jest najlepszy dla potomstwa. Często stanowią one przeciwieństwa, które początkowo mają wrażenie, że są do siebie bardzo podobne. Natura zawsze jednak spłata im psikusa: – Przeciwieństwa przyciągnięte przez biologię stanowią ogromną siłę, z którą bardzo trudno jest walczyć. I te przeciwieństwa teraz muszą zacząć funkcjonować razem. Bardzo skomplikowany system, jakim jest człowiek, musi się połączyć z drugim, równie złożonym, i stworzyć psychospołeczną całość – wyjaśnia prof. Popiołek.

By połówki dwóch różnych pomarańczy stały się mimo wszystko jednością, namiętność musi ustąpić miejsca innemu składnikowi miłości.

– Namiętność nie może trwać wiecznie, bo człowiek po prostu spaliłyby się. Nie miałby czasu na nic innego: na dzieci, pracę, na zmianę świata. Namiętność musi wygasnąć, ale nie zostawia nas w pustce, bo jednocześnie tworzy się intymność – dodaje psycholog.

Intymność – najłagodniejsza w swojej naturze, z równie łagodną dynamiką, rośnie stopniowo, w miarę jak partnerzy się poznają. I tak rozmawiamy o różnych rzeczach, okazujemy sobie ciepło i zrozumienie. Tworzy się relacja, która wyróżnia nas od innych ludzi wokół. Taką relację w jednym momencie można autentycznie mieć tylko z jedną osobą. Intymność ma w sobie ogromny ładunek altruizmu. Trzeba bowiem poświęcić dużo czasu, uwagi i wysiłku, by naszą drugą połowę poznać. Jeśli tego nie zrobimy, nie będziemy w stanie robić tego, co dla dobra związku jest ważne, skuteczne, trafne, potrzebne. Kluczowa jest troska i współodpowiedzialność za to, co się z dzieje z kochaną przez nas osobą. Zaniedbanie w tej sferze może sprawić, że nawet nie zauważymy, jak nasz partner przy nas gaśnie.

– Pary szczęśliwe, zadowolone ze swoich relacji uczuciowych i seksualnych, to takie, które rozwinęły intymność emocjonalną. Żeby pierwsza randka mogła rozwinąć się w trwałą relację, musimy zadbać o komunikację, także tę emocjonalną – radzi seksuolog Izabela Jąderek. – Ważne jest, żeby mówić o swoich uczuciach, potrzebach, lękach, o tym, co jest dla nas w tej relacji ważne. Ważna jest też komunikacja seksualna, czyli mówienie o tym, co sprawia nam przyjemność w seksie, jak chcemy być dotykani. Satysfakcjonujący seks jest jednym z fundamentów udanego związku.

milosc seks namietnoscFot. Pixabay

Intymność powinniśmy podtrzymywać dlatego, że ona stanowi źródło zaangażowania, które jest najsilniejszą więzią. Powstaje ona, gdy po w ekscytujących motylach w brzuchu pojawiają się podzielane zainteresowania, spędzany wspólnie czas, szczere i otwarte rozmowy, nieskrywane urazy i gotowość do rozwiązywania razem problemów. Zaangażowanie ułatwia podjęcie zobowiązania – tego, co zdaniem Bogdana Wojciszke jest trzecim składnikiem miłości naszego życia.

– Zobowiązanie to decyzja, że skoro jest nam tak fajnie, to zamieniamy to w stały związek. Po niej pojawia się działanie zmierzające do utrzymania relacji, którego istotnym elementem jest przedkładanie interesu pary nad interes indywidualny. Tu dynamika jest niewielka, ale nad tym etapem relacji mamy za to pełną kontrolę – mówi psycholog.

Niby wszystko już wiadome, zbadane, usystematyzowane, czytelne… Tymczasem miłość wciąż zdaje nam się wymykać z rąk, a poeci nadal będą poświęcać jej niezliczone strofy. Dzieje się tak dlatego, że emocje – choć łatwe w opisie – trudno przeżywać i nad nimi panować. Z trudem przychodzi nam też to, co Erich Fromm uważał za prawdziwą sztukę miłości – kochanie, a nie jedynie zaspokajanie pragnienia bycia kochanym.

A skoro o walentynkach dziś od rana mowa – nie mają sensu dywagacje, czy godzi się celebrować Dzień Zakochanych. Jeśli ktoś lubi szczególnie cieszyć się swoją miłością 14 lutego, niech to robi. Ci, którzy uznają manifestowanie uczuć w ten dzień za powierzchowne, niechaj dalej kochają przez cały rok. Wszystkim życzymy, by mieli swoją wielką miłość i razem z nią szli przez życie, szczęśliwi.

 


Biorą udział w konwersacji

Komentarze (13)

Ocena 5 z 5 na podstawie 1 głosów
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Bo każdy chce kochać, prawda stara jak świat 3 Choć tak ciężko odszukać tę drugą połówkę...

Komentarz ostatnio edytowany około 4 miesiące(ęcy) temu przez Joanna Dziubek COM_KT_ADMIN Joanna Dziubek
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Trudne nie znaczy niemożliwe!

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Najważniejsze, by kochać przez cały rok, a nie tylko od święta:)

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

To prawda, ale z dobrej okazji do świętowania warto skorzystać. To tak jak z urodzinami - cieszymy się, że mamy kogoś bliskiego, ale w ten jeden dzień okazujemy tę radość w szczególny sposób.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Moja recepta jest taka, żeby najpierw kochać siebie, a póżniej drugą osobę. Tylko tak da się zbudować wartościowy związek

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Słusznie. Miłość lub chociaż sympatia do siebie samego zaczyna być równie trudną sztuką jak miłość do drugiej osoby. Tak przynajmniej sądzimy po mnogości psychologicznych poradników, różnego rodzaju coachingu i złotych myśli podpowiadających, jak...

Słusznie. Miłość lub chociaż sympatia do siebie samego zaczyna być równie trudną sztuką jak miłość do drugiej osoby. Tak przynajmniej sądzimy po mnogości psychologicznych poradników, różnego rodzaju coachingu i złotych myśli podpowiadających, jak żyć.

Czytaj więcej
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Pięknie napisane - sama na codzień robię dokładnie tak samo. Najpierw kocham siebie, dopiero potem Męża...:)

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

U nas wczoraj... no cóż.. było średnio intymnie za to zdecydowanie ekspresyjnie Młodsza córa rozwaliła sobie nos i o naszych "Walentynkach" wiedział chyba cały blok To się nazywa namiętność Dodatkowo byłam meeeega pociągająca - jak to przy...

U nas wczoraj... no cóż.. było średnio intymnie za to zdecydowanie ekspresyjnie Młodsza córa rozwaliła sobie nos i o naszych "Walentynkach" wiedział chyba cały blok To się nazywa namiętność Dodatkowo byłam meeeega pociągająca - jak to przy obfitym katarze A tak na poważnie, mój mąż oświadczył mi się w Walentynki, te X lat temu. Wtedy też miałam okropne zapalenie zatok i noc co prawda spędziliśmy razem, ale grzecznie obładowani stosem chusteczek i kropli I wtedy już wiedziałam, że on to On - mój lek na całe zło

Czytaj więcej
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Świetna historia! Życzymy Wam szybkiego powrotu do zdrowia! I mnóstwa ekspresyjnych wieczorów...

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Moim zdaniem miłość dla każdego jest trochę czymś innym - dlatego wymyka się wszelkim ujednoliconym definicjom. Tak naprawdę trudno opisać ją słowami - więc staram się tego nie robić, bo i tak nie umiem oddać sedna.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Warto próbować. Z doświadczenia wiemy, że kiedy zaczyna się o czymś pisać, wtedy daną rzecz zaczynamy widzieć na sposoby, które nie przyszłyby wcześniej do głowy.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Ja jestem niepoprawną romantyczką i stawiam miłość ponad wszystko

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Podobno miłość jest wszystkim, czego potrzebujemy

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

PAMIĘTAJ, ŻE

Zote myli 1 4

NA DOKŁADKĘ

Kwietniowy lunchbox
Kwietniowy lunchbox
Skogluft czyli norweski sekret pięknego i naturalnego mieszkania
Skogluft czyli norweski sekret pięknego i naturalnego mieszkania
10 festiwali teatralnych, których nie można przeoczyć
10 festiwali teatralnych, których nie można przeoczyć
Uwaga: „sowy” wcześniej umierają
Uwaga: „sowy” wcześniej umierają
Kobieto, ta praca ci szkodzi!
Kobieto, ta praca ci szkodzi!
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Herbata z cytryną – szkodzi czy nie?
Herbata z cytryną – szkodzi czy nie?
previous arrow
next arrow
Slider