Okres wiosenno - letni sprzyja naszej chęci zmiany na lepiej, zdrowiej i szczuplej. Pragniemy poczuć się lżej i zmieścić w ulubiony strój kąpielowy lub dżinsy z czasów liceum. Tym samym zaczynamy intensywniej myśleć o dietach, a kiedy już je zarzucamy lekko zrezygnowani po trzech dniach, zastanawiamy się nad tym, co radzą dietetycy: nad stałymi zmianami nawyków żywieniowych. Najbliższe miesiące przyniosą wysyp warzyw i owoców, po które chętniej sięgamy. Na naszych stołach częściej będą królowały sałatki, świeże surówki, koktajle i sorbety.

 siemię lniane koktajlFot. Pixabay.com

Dziś chciałabym napisać o dwóch dodatkach, które możemy zastosować w naszym nowym, zdrowym menu: o siemieniu lnianym i modnych ostatnio nasionach chia.

Siemię lniane można kupić w aptekach, sklepach ze zdrową żywnością oraz niektórych marketach. Niewątpliwą zaletą jest jego niska cena, od ok. 4 zł za 100 g. Wystepuje pod postacią ziarenek, w formie mielonej lub tabletkach. Najzdrowszą wersją są oczywiście niełuskane ziarenka, które najczęściej można spotkać w kolorze brązowym, choć istnieje również odmiana złocista, tzw. siemię budwigowe. Zdecydowanie lepiej kupić siemię nieprzetworzone i ewentualnie mielić przed samym użyciem na bieżąco (dobrze się sprawdzi tutaj młynek do kawy). Zarówno mielone, jak i całe nasiona lnu najbezpieczniej przechowywać w szklanych pojemnikach.

Siemię zawiera mnóstwo kwasów omega-3, witaminy E, oraz: potas, lecytynę, naturalny błonnik, cynk i fitoestrogeny. Te ostatnie pomagają w dolegliwościach przy menopauzie, ale nie są zalecane dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.

Nasiona lnu działają osłonowo na przewód pokarmowy, pomagają w zaparciach, świetnie wpływają na stan skóry, obniżają cholesterol, zapobiegają miażdżycy, mają działanie przeciwzapalne i antyrakowe. Dodatkowo tzw. kisiel z siemienia daje poczucie sytości i dobrze się sprawdza u osób dbających o linię. Moja mama nauczyła mnie następującego sposobu przygotowywania siemienia lnianego: wieczorem wsypać 1 łyżeczkę mielonych nasion, zalać ok. pół szklanki gorącej wody. Przykryć i odstawić na noc. Rano dolać przegotowanej, ciepłej wody, zamieszać energicznie i wypić. Oczywiście wywar stosujemy na czczo, około 30 minut przed śniadaniem. Druga metoda polega na tym, że 2-3 łyżki ziaren siemienia lnianego zalewa się dwiema szklankami wody i gotuje na małym ogniu przez około 20 minut. Po tym czasie należy go odcedzić i wypić zawiesinę. Smaczne toto nie jest, ale czego nie robi się dla zdrowia!

 chiaFot. Pixabay.com

Zdecydowanie przyjemniejsze dla naszych kubków smakowych będzie używanie nasion lnu jako dodatku do koktajli, porannej owsianki lub musli, do surówek i sałatek. Wystarczy posypać daną potrawę 2- 3 łyżeczkami (bo taka jest zalecana dawka dzienna) siemienia. Ja szczodrą ręką doprawiam swoje potrawy, ponieważ samo w sobie nie zawiera smaku.

Ostatnio modne stały się nasiona chia, pochodzące z szałwii hiszpańskiej, a uprawiane w Ameryce Południowej. Chia można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, sklepach on-line i niektórych marketach. Cena jest trochę wyższa: od 5 zł za 100 g. Nasiona posiadają również wiele kwasów omega-3, żelazo, wapń, magnez, fosfor, cynk, witaminę E, potas i błonnik. Ponadto chia zapobiega szybkiemu wchłanianiu się cukru (co jest bardzo ważne dla diabetyków), daje poczucie sytości i dobrze wpływa na układ nerwowy, kostny oraz mięśniowy. Właśnie z tego powodu chia polecane jest sportowcom, ponieważ posiada duże wartości energetyczne, jest skuteczne w nawilżaniu organizmu i podobnie jak siemię świetnie wpływa na układ trawienny, dając jednocześnie poczucie sytości.

Z całych nasion chia możemy przygotować również kisiel do picia, są również zdrowym dodatkiem do musli, owsianki, sałatek, surówek, jogurtów. W mielonej formie można stosować do mąki do ciast, do naleśników i do pieczenia chleba.

Podsumowując, zarówno nasiona lnu jak i chia mają podobne dobroczynne dla naszego organizmu właściwości. Różnią się ceną i dostępnością. W sieci znajdziemy mnóstwo przepisów na zastosowanie obu, choć liczy się tylko wasza fantazja. Jedno jest pewne: warto je wprowadzić do swojego menu.

 

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

Posting comment as a guest.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI

Zgrillowana majówka polska
Zgrillowana majówka polska
Sałatka z kozim serem, boczkiem i szparagami
Sałatka z kozim serem, boczkiem i szparagami
Gotuję, nie marnuję. Kuchnia Zero Waste po polsku.
Gotuję, nie marnuję. Kuchnia Zero Waste po polsku.
Smoothie z ananasa, awokado i pomarańczy
Smoothie z ananasa, awokado i pomarańczy
Zarodki pszenne – odżywcza bomba
Zarodki pszenne – odżywcza bomba
Jego wysokość pyłek pszczeli
Jego wysokość pyłek pszczeli
Fenkuł na co dzień i od święta
Fenkuł na co dzień i od święta
Spirulina – zielone złoto
Spirulina – zielone złoto
Arrow
Arrow
Slider